W razie uzasadnionych wątpliwości, ustalonych w wyniku śledztwa dziennikarskiego, oferujemy na drodze prawnej możliwość skutecznej odmowy wykonania szczepienia

Poszkodowanym pomagamy w uzyskaniu odszkodowania

DZIAŁANIA PREWENCYJNE

ODSZKODOWANIA

POWIKŁANIA POSZCZEPIENNE

Walczymy o prawo każdego do rzetelnej wiedzy o szczepionkach i szczepieniach

Czy Rzecznik Praw Obywatelskich zajął się sprawą „zgonów nadmiarowych”? (aktualizacja: 09.04)

Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) zajmuje się wieloma sprawami, między innymi dostępem do służby zdrowia, prawem do nauki czy wolnością słowa. Z urzędu może podejmować określone działania. Często sygnałem do określonego działania Rzecznika są doniesienia medialne.

Od wielu miesięcy w przestrzeni medialnej głośno jest o tzw. „zgonach nadmiarowych”, czyli większej liczbie zgonów w stosunku do lat poprzednich. Wskutek zapaści służby zdrowia w ostatnich dwóch latach (ograniczenie dostępu do służby zdrowia), jest mowa nawet o 200 000 nadmiarowych zgonów w Polsce.

Czytelnik chce, by redakcja ustaliła, czy RPO z własnej inicjatywy lub wskutek zawiadomienia – wyjaśnia sprawę „zgonów nadmiarowych”.      

PN  

Fot.: pixabay.com

————————

Aktualizacja: 9 kwietnia – Tylko jedno pismo w sprawie nadmiarowych zgonów

Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymał następując pytania:

– Czy zajmuje się Pan sprawą „zgonów nadmiarowych”? Jeśli tak, to z urzędu czy w wyniku czyjegoś powiadomienia?

– Jeśli zajął się Pan tym tematem – to jakie są Pana ustalenia oraz wnioski? Co Pan w tej sprawie zrobił?

– Jeśli jednak Pan się nie zajął tą tematyką, to dlaczego?

Anna Kabulska z Zespołu Kontaktów z Mediami i Komunikacji Społecznej przysłała jednozdaniową odpowiedź:

Szanowni Państwo, w linku przesyłam wystąpienie RPO w tej sprawie do Ministra Zdrowia: https://bip.brpo.gov.pl/pl/content/rpo-mz-koronawirus-alarmujaco-duzo-zgonow

KOMENTARZ

Nadmiarowe zgony nie dotyczą tylko chorych na COVID-19, ale chorych także, jeśli nie głównie – na inne choroby. Umierały osoby, które nie były przyjmowane na leczenie (zawały, udary itp.). Umarło kilkaset tysięcy osób, a RPO wysłał do ministra zdrowia – odpowiedzialnego za taką sytuację – jedno pismo, i to tylko w sprawie umieralności na koronawirusa.

RPO odpowiedzi się nie doczekał, bo nie ma aktualizacji artykułu, jaka zwykle jest po otrzymaniu odpowiedzi przez Rzecznika.

Otrzymana przez redakcję odpowiedź pokazuje, że RPO nie zajął się tematem braku dostępności obywateli do służby zdrowia, do czego jest powołany.

Czyli, nie zajął się realnie i skutecznie najważniejszym problem milionów ludzi w ostatnich dwóch latach.

—————————————————————

Treść wystąpienia RPO do ministra zdrowia:

Tzw. nadmiarowe zgony w Polsce osób zakażonych koronawirusem wiążą się m.in. ze słabością i niewydolnością systemu opieki zdrowotnej.

Pandemia uwypukliła jego wieloletnie wady. A musi się on przecież jednocześnie mierzyć także z problemami wcześniej nierozwiązanymi.

Szczególnie niepokoi wysoka śmiertelność pacjentów z COVID-19 leczonych na oddziałach intensywnej terapii

Rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek pyta ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, czy resort prowadzi – bądź planuje – oficjalnie dostępny rejestr, który pokazywałyby efekty leczenia w odniesieniu do całej medycyny, w tym z wyszczególnieniem śmiertelności chorych z COVID-19 leczonych na oddziałach intensywnej terapii.

Niepokojące doniesienia mediów skłoniły RPO do zwrócenia uwagi na alarmującą liczbę zgonów z powodu COVID-19 w Polsce. Chodzi o krytyczną sytuację – oficjalna liczba zmarłych przekroczyła 100 tys.

W obecnej fali pandemii w Polsce jest kilka razy więcej zgonów niż w krajach zachodnich. Np. dane z 4 stycznia co do tygodniowej liczby zgonów wskazują, że w Bułgarii było ich ponad 12 na milion mieszkańców, a w Polsce – 11,8 na milion. W Niemczech wskaźnik ten wyniósł 3,2, a w Wlk. Brytanii, która teraz bije rekordy pod względem dziennej liczby zakażeń, mniej niż 2.  

Problem większej umieralności na COVID-19 w porównaniu z innymi państwami jest złożony oraz zakorzeniony w słabości i niewydolności systemu opieki zdrowotnej. Pandemia uwypukliła bowiem jego wieloletnie wady. A system ten musi się ponadto mierzyć z nierozwiązanymi dotychczas i nawarstwiającymi się problemami, m.in. kadrowymi, niedofinansowania, zaopatrzeniem w sprzęt czy dostępnością świadczeń.

Rodzi to obawy czy system opieki zdrowotnej jest w stanie sprostać aktualnej sytuacji, która obnażyła i jeszcze bardziej zaznaczyła obszary wymagające natychmiastowej naprawy. Budzi to niepokój o nasze wspólne bezpieczeństwo. Wątpliwości te łączą się z zaniepokojeniem społecznym, wskazującym na brak odważnych działań państwa w walce z pandemią.

Ważny jest również problem śmiertelności pacjentów z COVID-19, leczonych na oddziałach intensywnej terapii. Według niepotwierdzonych informacji np. w szpitalu w Raciborzu dla chorych na koronawirusa  spośród setek chorych, którzy byli tam podłączeni do respiratora, tylko kilku opuściło placówkę; reszta zmarła.

Według mediów takich placówek, w których śmiertelność osób na intensywnej terapii sięga niemal 100 proc., jest więcej (np. także w Łódzkiem, w Małopolsce, na Podlasiu). Są również jednak i takie szpitale, w których śmiertelność wynosi poniżej 50 proc. Brak jednak w tym zakresie oficjalnych informacji.

Kolejną bolączką, która wyłoniła się z analizy ekspertów, jest niejasność wytycznych postępowania i brak nadzoru nad ich stosowaniem w diagnostyce i leczeniu COVID-19.  Na stronie Ministerstwa Zdrowia widnieją liczne dokumenty wypracowane przez konsultantów krajowych oraz medyczne towarzystwa naukowe. Wytyczne są również ogłaszane przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji i inne gremia naukowe. Jednocześnie wraz z dużą liczbą dokumentów brak jest jasności co do aktualnie obowiązujących wytycznych. Ponadto nie ma również mechanizmów monitorowania i nadzoru nad ich stosowaniem przez poszczególne szpitale.

____________

Ważne!

Odszkodowania od lekarzy lub Skarbu Państwa za ciężkie powikłania poszczepienne wskutek szczepienia przeciw COVID-19

Polecamy: 

100 mln odszkodowania od Ministerstwa Zdrowia. Pilotujemy precedensowe roszczenie