W razie uzasadnionych wątpliwości, ustalonych w wyniku śledztwa dziennikarskiego, oferujemy na drodze prawnej możliwość skutecznej odmowy wykonania szczepienia

Poszkodowanym pomagamy w uzyskaniu odszkodowania

DZIAŁANIA PREWENCYJNE

ODSZKODOWANIA

POWIKŁANIA POSZCZEPIENNE

Walczymy o prawo każdego do rzetelnej wiedzy o szczepionkach i szczepieniach

Brak rzeczowej odpowiedzi Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych – Pracodawców na pytania dotyczące szczepionki MMR

Autor: pixabay.com

W związku z ustaleniami śledztwa dziennikarskiego w sprawie szczepionki MMR, którego plonem są między innymi artykuły:

 INTERWENCJA. Droga szczepionki MMR – od producenta do ciała dziecka. Aktualizacje: 27 lutego, 10 marca, 11 marca, 13 marca, 16 marca, 18 marca, 20 marca, 7 kwietnia, 10 kwietnia, 21 kwietnia, 22 kwietnia, 2 maja, 24 czerwca

 Podsumowanie śledztwa dziennikarskiego w sprawie drogi szczepionki MMR – od producenta do ciała dziecka. Poinformowaliśmy GIF o możliwej szkodliwości szczepionek

 Producent szczepionki M-M-RvaxPro utajnił kraj jej produkcji oraz datę wytworzenia! Nawet tego rodzicom polskich dzieci nie wolno wiedzieć?

oraz artykułu o odpowiedzialności za zły produkt leczniczy:

 Producent szczepionek przeciw odrze, śwince i różyczce M-M-RvaxPro wbija nóż w narrację lekarzy oraz…

Lubelskiemu Związkowi Lekarzy Rodzinnych – Pracodawców zadaliśmy następujące pytania:

– Jak w takiej sytuacji lekarz w Państwa przychodni może zagwarantować, że szczepionka MMR – będąca aktualnie w przychodni – jest bezpieczna?

– Jeśli lekarz nie może tego zagwarantować, to nie powinno się z urzędu odmówić szczepienia, nie czekając na wniosek rodziców o taką gwarancję?

– Czy podejmujecie Państwo próby ustalenia, jak dotarła do przychodni szczepionka i czy jest bezpieczna (chodzi o badania, wiarygodność dostawcy i firm transportowych, kraj produkcji, zimny łańcuch)? Jeśli nie, to dlaczego? 

Odpowiedź przysłana przez Tomasza Zielińskiego, prezesa zarządu Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych – Pracodawców:

W odpowiedzi na Pańskie pytania informuję, że w kwestii użytkowania szczepionek przychodnie zobowiązane są postępować zgodnie z przepisami prawa, w tym tworzonymi przez Ministerstwo Zdrowia oraz Głównego Inspektora Sanitarnego. To instytucje państwowe są gwarantem bezpieczeństwa.

Do komentowania wyników Państwa dziennikarskiego śledztwa oraz urzędowego reagowania na nieprawidłowości, upoważnione są właściwe organa władzy państwowej.

KOMENTARZ

Tomasz Zieliński odpowiedział na niezadane pytania. Nie pytaliśmy bowiem, jak przychodnie „użytkują” szczepionki, nie chcieliśmy także oceny naszego śledztwa. Pytania dotyczyły bezpieczeństwa szczepionych dzieci. 

Przesłaną odpowiedź można odebrać jako przyznanie się, że lekarze nie są w stanie zagwarantować, że szczepionka MMR – będąca aktualnie w przychodni – jest bezpieczna oraz tego, że nie mają wiedzy, jak dotarła ona do przychodni (chodzi o badania, wiarygodność dostawcy i firm transportowych, kraj produkcji, liczba pośredników, zimny łańcuch itp.).

Czyli – nie są w stanie odpowiedzieć na podstawowe pytania niektórych rodziców i rozwiać ich obaw.

Oczekiwaliśmy, że lekarze zainteresują się wynikami śledztwa (możemy udostępnić im np. posiadane dokumenty) i dla dobra dzieci i spokoju ich rodziców podejmą działania, by np. wraz ze szczepionkami otrzymywać całą historię szczepionki – od chwili wyprodukowania do jej otrzymania.

Śledztwo dziennikarskie wykazało bowiem, że instytucje państwowe w Polsce nie są żadnym gwarantem bezpieczeństwa. 

To byłoby przecież także w  interesie lekarzy, bo nie wiem jakby nie zaklinali rzeczywistości, ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność za wykonany, obowiązkowy zabieg. Jeśli rodzice podniosą zastrzeżenia do konkretnej serii szczepionki i zażądają gwarancji od lekarza, przedstawiając mu np. wyniki śledztwa dziennikarskiego udostępnionego przez redakcję, to lekarz powinien poczynić kroki, by wyjaśnić sprawę.

Gdy tego nie uczyni i zaszczepi dziecko, a później nastąpi powikłanie, to mamy związek skutkowo-przyczynowy, o którym producent szczepionki tak ładnie nam napisał:

Producent szczepionek przeciw odrze, śwince i różyczce M-M-RvaxPro wbija nóż w narrację lekarzy oraz…

To jest najprostszy do udowodnienia związek skutkowo-przyczynowy. Jak np. sąd zasądzi od lekarza odszkodowanie i rentę, to może on wystąpić później z powództwem wobec pośrednika, producenta szczepionki, firmy transportowej itd., że działał w dobrej wierze, ale został wprowadzony w błąd.

Problem jednak w tym, że tamci pozwani mogą dowodzić, że lekarz miał wiedzę, że ze szczepionką może być coś nie tak, bo np. nie miał gwarancji, że nie został przerwany zimny łańcuch.

I chyba klapa, bowiem lekarz raczej przegra.

JS