W związku z ustaleniami śledztwa dziennikarskiego w sprawie szczepionki MMR, którego plonem są między innymi artykuły:
– INTERWENCJA. Droga szczepionki MMR – od producenta do ciała dziecka
oraz artykułu o odpowiedzialności za zły produkt leczniczy:
prosimy o odpowiedź na pytania:
– Jak w takiej sytuacji lekarz w Państwa przychodni może zagwarantować, że szczepionka MMR – będąca aktualnie w przychodni – jest bezpieczna?
– Jeśli lekarz nie może tego zagwarantować, to nie powinno się z urzędu odmówić szczepienia, nie czekając na wniosek rodziców o taką gwarancję?
– Czy podejmujecie Państwo próby ustalenia, jak dotarła do przychodni szczepionka i czy jest bezpieczna (chodzi o badania, wiarygodność dostawcy i firm transportowych, kraj produkcji, zimny łańcuch)? Jeśli nie, to dlaczego?
Redakcja
_______________________
AKTUALIZACJA: 7.12
Do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Wijata otrzyma żądanie redaktora naczelnego w trybie art. 4.3 Prawa prasowego.
_______________________
AKTUALIZACJA: 17.12
14 grudnia, mgr K. Gołuchowska z upoważnienia NZOZ „Południowa” sp. z o.o., taką przysłała odpowiedź:
W odpowiedzi na zapytanie informuję, że o dopuszczeniu szczepionki do powszechnego użycia na terenie RP decydują właściwe instytucje. W szczególności do zadań Inspekcji Farmaceutycznej należy kontrola stacji sanitarno-epidemiologicznych w zakresie wymagań jakościowych oraz przechowywania i przekazywania szczepionek, a zagadnienia dotyczące doboru i zasad dystrybucji szczepionek należą do kompetencji Ministra Zdrowia. Każda szczepionka w odpowiednim trybie musi zostać uprzednio dopuszczona do obrotu w Polsce. W naszej przychodni szczepionki podawane są zgodnie z obowiązującym kalendarzem szczepień oraz zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.
Wskazuję, że poprzednie maile zostały przez skrzynkę pocztową zaklasyfikowane jako SPAM, w związku z czym nie zostały odczytane.
Tutaj jest komentarz: